×
≡ menu

Co zrobić, żeby nie mieć pustki w głowie...

Jak uczyć się słówek, żeby nie mieć pustki w głowie w czasie rozmowy po angielsku?
 

Przed Tobą tekst i opis trzech najważniejszych technik, które powinieneś stosować, a pustka w głowie nie będzie Ciebie dotyczyć. Jesli zamiast czytania wolisz słuchać lub oglądać, pod tekstem czeka na Ciebie zapis naszego "live'a" z facebooka na ten temat! :)

 

Skąd to się bierze?

Zastanówmy się najpierw z czego wynika ta pustka w głowie… dlaczego tak się dzieje, że gdy rozmawiamy z kimś po angielsku, słowa nie przychodzą same do głowy i nie układają się sprawnie w płynne zdania po angielsku? 

Otóż dzieje się tak wtedy, kiedy nie masz kontaktu z angielskim na co dzień lub kiedy Twój kontakt z angielskim jest bierny, czyli taki, kiedy słuchasz, czytasz i powtarzasz sobie w myślach

Żeby zacząć myśleć po angielsku i potrafić reagować po angielsku w czasie rozmowy, trzeba uczyć się w sposób aktywny i trzeba robić to codziennie. Uczyć się w sposób aktywny oznacza świadomie nabywać konkretne umiejętności.

Na przykład umiejętnością jest to, że chcę opowiedzieć komuś po angielsku o genialnej ksiażce, którą własnie czytam. Żeby ją opanować muszę poznać słowa i zwroty, których potrzebuję, żeby opisać jej treść. Słowa i zwroty, dzięki którym wyrażę moją opinię i zarekomenduję Tobie tę książkę. 

Muszę więc posłuchać podcastów i nagrań na ten temat, obejrzeć filmiki, wybrać słówka i zwroty, zapisać je… a później odtwarzać nagrania ponownie i powtarzać na głos te zwroty - po to, żeby nauczyć się mówić z właściwą intonacją i rytmem języka angielskiego :) 

Muszę uczyć się na głos - bo przecież rozmawiając z ludźmi używamy swojego głosu. Dzięki temu oswajam się z tym, jak brzmi mój głos po angielsku. Poprawiam swoją wymowę - bo świadomie dążę do tego, żeby powtórzyć poprawne zwroty i zdania za native speakerami. 

 

Wiesz już więc, żeby dążyć do tego, żeby opanowywać konkretne umiejętności i w ten sposób wyznaczać sobie małe cele nauki. Wiesz także, że nauka MUSI odbywać sie codziennie i aktywnie. 

 

A teraz skupmy się na trzech technikach, które powinieneś stosować, żeby skutecznie zapamiętać nowe zwroty. Gdy zastosujesz je, w czasie Twoich rozmów po angielsku zaczniesz zauważać, że jest Ci o wiele łatwiej się wypowiadać i nie zapomnisz o tym czym jest pustka w głowie :) 

 

Technika nr 1 - Ucz się całych zwrotów, ucz się ich definicji ze słownika angielsko-angielskiego oraz zdań przykładowych. 

Dzięki temu nie będziesz zastanawiać się kiedy i jakiego przyimka masz użyć, czy mówi sie tired of, tired with a może tired about… będziesz to wiedzieć, ponieważ opanujesz to zupełnie naturalnie i w konkretnym kontekście sytuacyjnym ;)

Nie przerażaj się tym, że to jest czasochłonne i wymagające wysiłku. Właśnie takie ma być i właśnie dlatego przyniesie efekty. I jeśli bedziesz sumiennie stosować tę technikę przez kolejne 30 dni każdego dnia, po 30 dniach zobaczysz kolosalną różnicę. 
 

Ważne! Wystarczy w ten sposób uczyć się jednego słowa dziennie!!!

 

Na przykład! :)

Uczysz się słówka… spoil. Znasz jego polski odpowiednik (zepsuć). Upewniasz się, że znasz jego wymowę. Widzisz, że spoil występuje w nagraniu, które słuchasz w wyrażeniu: spoil our adventure. Wiesz, że to oznacza zepsuć naszą przygodę… ale nie skupiaj się na polskim znaczeniu. 

Drąż dalej. Sprawdź w słowniku, że spoil oznacza po angielsku: to ruin something, to destroy the pleasure, interest or beauty of something… I poznajesz przykład zdania.
We will be camping under the stars. Nothing can spoil our adventure. Sprawdzasz dalej inne zdania: - I hope this bad weather doesn't spoil our picnic this afternoon.

Możesz także w ciągu dnia myśleć o tym zwrocie… np. Nothing can spoil my plans today… i tak dalej… 

 

Technika nr 2 - Pisz dziennik/planer/historyjki.

Zapisuj po angielsku to, czego się uczysz. Możesz pisać wszystko i o wszystkim - o tym, jak minął Ci dzień, o tym, jakie masz plany na kolejny dzień. Jeśli tego nie lubisz, twórz historyjki ze słów i zwrotów, których się uczysz.

Na przykład w ostatnim czasie opanowałeś 3 zwroty:

I swear
I’ve been wrong
spoil my adventure

 

Zapisujesz więc sobie na przykład… I swear I’ve been wrong. I never thought she could spoil my adventure just like that.

 

Technika nr 3 - Mów do siebie w czasie nauki.

Ta technika to dopełnienie dwóch pozostałych i bez niej Twoja nauka nie będzie w pełni aktywna. 

Musisz mówić na głos kiedy uczysz się wszystkich nowych słówek i zwrotów. Sprawdzać wymowę. Powtarzać za native speakerem to konkretne zdanie, którego się uczysz. 

Gdy już opanujesz konkrente słowa, zapiszesz je sobie, wyobraź sobie, że chcesz opowiedzieć komuś, co potrafisz. I mów na głos, opowiadaj, łącz słowa, ich definicje i przykłady zdań. Opowiadaj historyjki, które zapisujesz. A na koniec nagraj się. I co 30 dni odsuchuj swoich nagran i porównuj siebie.

 

Jest jescze jedna rzecz, na której powinieneś się skupić, a którą większość ludzi pomija w nauce angielskiego.

Większość osób chciałaby znać angielski już, tu i teraz. Dlatego szuka nowych technik, metod i sposobów szybkiej i skutecznej nauki. Uczy się więc ciągle czegoś nowego, próbując coraz to innych rozwiązań, a w efekcie nie osiąga zamierzonych rezultatów. Myślimy często, że im więcej słówek opanujemy z tekstu czy nagrania, tym lepiej, że powinniśmy je wszystkie od razu znać. Szukamy rozwiązań fast-foodowych, szybkich i łatwych, przynoszących natychmiastowe efekty.

I to jest największy błąd!

Musisz skupić się na mniejszej ilości zwrotów i słówek. Nie liczy się ilość, a jakość słówek i umiejętność ich zasotosowania w rozmowie. Skupiaj sie więc na powtórkach. Rób częściej gruntowne powtórki tego, czego się uczysz używając wspomnianych przeze mnie technik. Rób częściej powtórki niż ucz sie nowego materiału. 


Daj znać czy podejmujesz takie wyzwanie codziennej nauki przez 30 dni z wykorzystaniem technik, które tutaj opisałam? :)

 

logo Script logo
fb pixel