Dlaczego tak trudno jest wytrwać?

Nie masz czasu na angielski. Demotywujesz się szybko, frustrujesz. Odpuszczasz, czujesz, że masz słabą wolę. Oczekujesz natychmiastowych efektów. Zaczynasz naukę z pełną mocą, wielkim entuzjazmem i „masz nadzieję, że ten entuzjazm Cię nie opuści”.

A potem przychodzi tak zwane „życie”. Przeprowadzka, zmiana pracy, infekcja, przyjazd gości, dodatkowe obowiązki w pracy, dzieci, zmęczenie…. i te wszystkie obowiązki zaczynają budować w Tobie poczucie winy. Bo „powinieneś” zajrzeć do angielskiego, a tego nie robisz.

Mam dobrą i złą wiadomość dla Ciebie.

Zła jest taka, że ten początkowy entuzjazm prędzej czy później opadnie. Przyjdzie czas, że nie będzie Ci się chciało. I będziesz mieć wielką ochotę odpuścić. A dobra wiadomość jest taka, że są sprawdzone sposoby, dzięki którym pomimo spadku motywacji, wytrwasz i osiągniesz te efekty, na których Ci zależy. I podziękujesz sobie :) Ale o tym za chwilę.  

I tu pewnie Cię zaskoczę, bo ten wpis nie będzie o tym, z jakich materiałów powinieneś korzystać, żeby uczyć się w pełni skutecznie. Ani o technikach nauki. Ten wpis jest o tym, co ma wpływ na Twoją regularność, motywację, frustracje. Co powoduje, że nie masz czasu i dlaczego oczekujesz natychmiastowych efektów. I co najważniejsze, co możesz z tym zrobić. 

 

  1. Czy na pewno tego chcesz? 

    Czy robisz to dlatego, bo „wypada znać angielski”? Bo „wszyscy to robią”? Bo „pasuje się kiedyś zabrać do nauki”? Jeśli robisz to, mimo, że nie masz wewnetrznej silnej potrzeby i determinacji, lepiej odpuść. Niepotrzebnie wytwarzasz w sobie presję. Może teraz to nie jest ten czas, kiedy masz się uczyć?

    Jeśli jednak jesteś na 100% zdeterminowany, to idź dalej :)

 

  1. Natychmiastowe efekty.

    Wywierasz tak silną presję na sobie, że gdy już zabierasz się do nauki angielskiego, chcesz zrobić wszystko. Opanować wszystkie słówka z tekstu, obejrzeć cały film i umieć powtórzyć każde z niego. Bierzesz na siebie zbyt dużo, a w efekcie frustrujesz się, bo nie pamiętasz wszystkiego. Najgorsze, co możesz zrobić, to pomyśleć, że „nie masz dobrej pamięci” albo „nie masz talentu do angielskiego”. Nauczyłeś się mówić po polsku i sądzę, że nieźle sobie radzisz, więc angielskiego też możesz się nauczyć. Nie potrzebujesz do tego nadludzkich talentów. Zrzucanie winy na „wiek” i „słabą pamięć” to są wymówki. O wieku napiszę poniżej, a pamięć się ćwiczy, tak samo jak mięśnie.

    Najlepsze, co możesz zrobić, to wziąć 20 głębokich oddechów i uświadomić sobie, że to nie ta droga, która zaprowadzi Cię do celu. Musisz uświadomić sobie, że 10 minut nauki codziennie będzie lepsze niż jednorazowe zrywy… Że musisz zrobić sobie plan na naukę i musisz podchodzić do niej świadomie. Musisz wiedzieć czego i po co się uczyć, i jak tego używać. A nie wkuwać na pamięć słówka i robić ćwiczenia w książce. Musisz uświadomić sobie, że to jest strata czasu. Musisz nauczyć się wykorzystywać swój czas w pełni efektywnie. 
     
  2. Brak czasu.

    Mówisz, że nie masz czasu? A jeśli Ci powiem, że masz go tyle samo co ja, i tyle samo co Bill Gates? Każdy człowiek na świecie ma tyle samo czasu. To Ty decudujesz co z nim zrobisz i jak go wykorzystasz. Czy cieszysz się z czasu, który masz i starasz się spożytkować go aktywnie i produktywnie? Czy może poświęcasz ten czas na myślenie o tym, ile masz jeszcze do zrobienia i jak bardzo zmęczony jesteś?
    Jeśli zależy Ci na czymś, to ten czas sobie organizujesz. Nie powiesz mi przecież, że nie masz czasu na swoją pracę. Musisz pracować i po prostu ten czas poświęcasz na pracę. Tak samo jest z angielskim i każdą inną rzeczą, którą robisz w życiu, a która jest dla Ciebie ważna.

    Znajdź czas. Zorganizuj go. Zaplanuj wcześniej kiedy, o której i co konkretnie zrobisz. Zapisuj to i bezwzględnie się tego trzymaj. Gdy ten czas na angielski następuje, poświęć go w 100% na angielski. Wyłącz telefon, skoncentruj się w 100% na tym, co robisz. Gdy uczysz się nowego słowa, wyobrażaj sobie je kiedy je używasz. Mów na głos. Naucz się całego zdania i kontekstu, w jakim występuje. Ucz się na 100%, a nie na 50%.

     
  3. Zmęczenie.

    Czujesz, że po prostu nie masz sił na angielski, bo masz w ciągu dnia tyle zadań, że zwyczajnie jesteś zmęczony? Po pracy, po treningu, jak dzieci pójdą spać a Ty ogarniesz mieszkanie… każdy, kto pracuje przez 12h by padł, nie dziwię się, że czujesz zmęczenie!

    Nie zostawiaj angielskiego na koniec dnia! Wpisz angielski w swój dzień w taki czas, kiedy masz świeży i chłonny umysł. Potraktuj angielski jako jedno z priorytetowych zadań - tak, żebyś zawsze miał czas i energię na angielski! Dla jednych to może być poranek, a dla innych późne popołudnie. Najważniejsze, żebyś czuł, że nie zasypiasz przy tym i nie odpływasz podczas słuchania podcastu albo oglądania filmiku…

     
  4. Nie rób wszystkiego naraz.

    Nie siedź 2 lub 3h nad angielskim nadrabiając w ten sposób zaległości. W nauce języka nie ma czegoś takiego jak zaległości, liczy się nawyk codziennej nauki i regularnego kontaktu z angielskim. Nie ucz się dłużej niż 30 minut naraz. Po 30 minutach zrób sobie przerwę. Wstań, pospaceruj, a najlepiej zrób 20 przysiadów i 5 pompek. Wróć do kolejnych 30 minut, w czasie których w pełni się skoncentrujesz na tym, czego się uczysz. Dzięki przerwom w nauce łatwiej, szybciej i skuteczniej przyswoisz nowe informacje. Paradoskalnie nie wtedy kiedy będziesz się uczysz, ale właśnie wtedy, kiedy odejdziesz od nauki. Koniecznie poruszaj sie wtedy i dotleń organizm, dzięki temu Twoja koncentracja wzrośnie, a nowe słowa i zwroty będziesz pochłaniać już na poziomie podświadomości.

     
  5. Równowaga w życiu.

    Spójrz na to, co może powodować zmęczenie, lenistwo i brak samodyscypliny… Zastanów się jak się odżywiasz, czy dbasz o regularne posiłki, czy jesz w biegu? Przykro mi jeśli myślisz, że jedzenie nie ma wpływu na Twoją wydajność i produktywność. MA OGROMNY WPŁYW. Słabe i szybkie jedzenie nie dodaje energii, a więc powoduje zmęczenie… Czy wypijasz wystarczającą ilość wody w ciągu dnia?
    Czy regularnie spędzasz czas w sposób aktywny, uprawiasz sport rekreacyjnie, czy poświęcasz cały swój czas na siedzenie (najpierw w pracy/szkole, a później w domu?)
    Czy przeznaczasz czas ŚWIADOMIE na odpoczynek? Nie, nie mówię o spaniu (jeszcze!), a o relaks, czas wolny, który przeznaczasz dla siebie, dla swoich pasji, dla swoich bliskich, znajomych?
    Czy wysypiasz się? Czy szkoda Ci czasu na sen, bo przecież „na nic nie masz czasu”?


    Nauka angielskiego jest wysiłkiem, jest treningiem na poziomie intelektualnym i wymaga energii. Żeby ją uzyskać, potrzebujesz zachować równowagę w życiu :)

​​
A życie jest jedno. Warto spędzać je w fajny sposób, w taki, jak chcesz… życie jest tu i teraz. Pamiętaj o tym :) I tylko Ty decydujesz o tym jak je spędzasz, ile masz czasu, jak bardzo jesteś zmęczony i na co przeznaczasz swój czas, a zarazem życie. Bierz się za angielski świadomie! :) Powodzonka!

logo Script logo