Faza plateau... czyli uczysz się, a efektów brak!

Jesteś na poziomie średniozaawansowanym, uczysz się, ale jakoś czujesz, że idzie Ci coraz wolniej. Masz wrażenie, że tkwisz w jednym miejscu, nie idziesz dalej. Ciągle używasz tych samych słów i konstrukcji, a przecież tak dużo już rozumiesz. 

Nie widzisz postępów, coraz częściej odpuszczasz. Coraz częściej wybierasz inne priorytety, a angielski ląduje gdzieś na dalszy plan. 

Powiem Ci coś, co na pewno sprawi, że poczujesz się lepiej ;) nie tylko Ty tak masz. To jeden z etapów nauki i przechodzi przez niego praktycznie każdy. Ten etap to inaczej efekt „plateau”.

Powiem Ci zaraz o tym dlaczego tak się dzieje, że dochodzisz do tego momentu, czy on naprawdę istnieje, czy to może jednak Twój umysł bawi się z Tobą… jak (i czy) można go uniknąć i co najważniejsze, jak z niego raz na zawsze wyjść :) 

Musisz zdawać sobie sprawę, że ten moment dojścia do „ściany”, w którym wydaje Ci się, że już nie ma przejścia dalej, nie dotyczy tylko nauki angielskiego, ale każdej nowej umiejętności. 

 

Co powoduje dojście do fazy plateau?


Przede wszystkim monotonia i nuda. Jeśli wciąż robisz to samo, w ten sam sposób, w tym samym miejscu, zaczyna Ci się to po prostu nudzić. Nie czujesz entuzjazmu, coraz częściej nie chce Ci się i rozleniwiasz się. A to są właśnie skutki monotonii, która zagościła w Twojej nauce. 

Brak koncentracji i konkretnego planu. Gdy zaczynasz naukę czegoś od zupełnych podstaw (np. właśnie angielskiego), bardzo szybko zauważasz postępy, a to z kolei motywuje Cię do dalszej nauki. W pewnym momencie zaczynasz czuć, jakby te postępy stopowały. Potrafisz już całkiem sporo, dogadujesz się i w pracy, i na wakacjach, całkiem sporo rozumiesz… zbudowałeś sobie fundament zwrotów i zdań, które pozwalają Ci na komunikację… innymi słowy, „jedziesz na autopilocie”. Wyłącza się Twoja świadoma kontrola Twojego uczenia się. Korzystasz z tego, co już znasz. I nie idziesz dalej. 

Jest jednak pewien wzorzec, o którym chcę Ci powiedzieć, a z którego korzystają wszyscy, którzy osiągają sukces i opanowują nowe umiejętności… 

Co takiego robią?

Znajdują nowe sposoby na to, żeby nie jeździć na wspomnianym wcześniej autopilocie. Żeby nie wpaść w pułapkę zautomatyzowanej nauki, która nie przynosi pożądanych efektów koncentrują się na tym, co robią i dokładnie rozplanowują swoje działania i na nich się skupiają. Otrzymują informację zwrotną o swoich postępach (albo weryfikują je samodzielnie).

Gdy chcesz być w czymś dobry, o wiele ważniejsze jest to JAK spędzasz czas ćwicząc nową umiejętność niż to ile tego czasu na to poświęcasz. Wszelkie badania dotyczące uczenia się nowych umiejętności jasno dowodzą, że ilość lat spędzonych na nauce ma niewielki związek z efektami.

 

Czy faktycznie istnieje faza plateau?


Tak, ale tylko w Twojej głowie! ;) 

Spodziewasz się, że im wiecej czasu i energii poświęcisz nauce, tym szybciej osiągniesz efekt w postaci swobodnego mówienia. Tak dzieje się na początku nauki, gdy zaczynasz od początku. W pierwszym okresie efekty są widoczne (podkreślam - widoczne!) szybko, ponieważ zaczynasz wypowiadać pierwsze zdania, potrafisz już odnaleźć się w podstawowych sytuacjach komunikacyjnych. Masz porównanie z tego momentu, w którym opanowałeś już konkretne umiejętności z chwilą, w której w ogóle nie mówiłeś. 

Im dłużej się uczysz, nadal umiesz się odnaleźć w podstawowych sytuacjach komunikacyjnych a Twoja nauka polega już na rozwijaniu słownictwa i zwrotów, więc różnica w widocznych efektach staje się coraz mniej wyraźna. Dochodzisz do poziomu średniozaawansowanego i efekty zaczynasz dostrzegać bardziej powoli.. i podkreślam słowo dostrzegać. Ale to, że nie zauważasz ich gołym okiem tak jak na samym początku nie oznacza, że ich nie ma. One są. Ale żeby znów zobaczyć tak duży skok z braku umiejętności do podstaw na poziomie bardziej zaawansowanym potrzebujesz nieco więcej czasu i cierpliwej, wytrwałej pracy. 

 

Jak sobie poradzić z fazą plateau?


Najpierw musisz zrozumieć z czego wynika i na czym ta faza polega. To już mamy za sobą! :)

Twoja nauka musi być świadoma i dobrze zaplanowana. Nie siadaj do nauki z automatu, nie zaczynaj od ćwiczeń, które zawsze robiłeś. Zacznij od planu. Wygospodaruj sobie czas (i to więcej niż 5 minut!) na dokładne rozplanowanie swojej nauki. Zastanów się w jakie dni ile czasu poświęcisz na naukę i co konkretnie zrobisz.
Rób sobie takie plany z tygodniowym wyprzedzeniem (albo codziennie). Dokładnie zapisuj co kiedy zrobisz i z jakich materiałów będziesz korzystać. Nie martw się, to NIE jest strata czasu. Stratą czasu jest bezrefleksyjna nauka! Poświęć czas, skoncentruj się na tym planie, który ma zakładać Twoje cele krótkoterminowe. Niech każdy dzień Twojej nauki ma swój konkretny cel. 

Musisz wiedzieć po co się uczysz. Co Ci to da, co dzisiaj opanujesz?

Gdy już przechodzisz do samej nauki, koncentruj się na tym, co robisz. Ucz się z pełną świadomością. Angażuj zmysły wzroku i słuchu jednocześnie, ruszaj się. Wyobrażaj sobie, że tłumaczysz komuś to, czego się uczysz. 

Zapisuj to, co opanowałeś. Czego się nauczyłeś? Podsumuj zawsze na głos jaki cel dzisiaj osiągnąłeś. 

Polecam nagrywać się ;) 

Twoja nauka musi być też różnorodna. Nie możesz doprowadzić do nudy… jeśli Twoja nauka polega na czytaniu tekstów i wypisywaniu słówek, to po pewnym czasie będziesz mieć tego serdecznie dość, a efekty wcale nie będą Cię satysfakcjonować.

Słuchaj, powtarzaj, mów, nagrywaj się, odejdź od biurka. Idź na spacer i tam się nagraj gdy mówisz po angielsku. Udzielaj się w social mediach (anglojęzycznych), komentuj po angielsku. Rozmawiaj z ludźmi. 

Trzymam kciuki za Ciebie! :)

logo Script logo