Nauka języka w 10 minut dziennie. Efekty Cię zaskoczą!

Masz 10 minut i nie wiesz co zrobić w tym czasie? 

Wchodzisz na facebooka, portal informacyjny i skrolujesz sobie strony w poszukiwaniu co nowego się dzieje lub też w celu zabicia tych 10 minut? 

To okrutne zjadacze czasu… jeśli wydaje Ci się, że należysz do osób, które notorycznie nie mają czasu, bo masz dużo zadań w ciągu dnia, zastanów się ile czasu poświęcasz na przeglądanie takich zjadaczy czasu.

Jeśli świadomie (lub nie!) tego nie robisz, to tym lepiej dla Ciebie! :)

Ja od ładnych kilku lat nie śledzę wiadomości. Żadnych. Nie oglądam TV, nie słucham radia, nie czytam portali informacyjnych w Internecie. Czytam za to blogi, słucham muzyki, która dodaje mi energii ;) czytam książki, oglądam filmy… i wiem, że to wprowadziło wiele dobrego do mojego życia :) nie zatruwam się tym, co złe (a nie oszukujmy się, to, co sprzedaje się w mediach to przede wszystkim ZŁE wiadomości, które budzą strach i lęk, najsilniejsze emocje ludzkie…)

Nie jest jednak tak idealnie ;) To, co było/jest moim zjadaczem czasu to notoryczne sprawdzanie poczty i social mediów. Piszę, że „jest”, bo nadal pracuję nad tym i wyznaczam sobie godziny, w których mogę to robić. Nie jest to takie proste kiedy co chwilę coś dzwoni, stuka i powiadamia o nowych wiadomościach! 

Lubię być efektywna, ale z drugiej strony pracując bardzo często robię kilka rzeczy na raz. I z tym też walczę. Bo wiem, że najlepsze efekty przychodzą wówczas, kiedy w 100% koncentruję całą moją uwagę na jednej rzeczy. Wtedy działam szybko, sprawnie, efektywnie. A potem chodzę dumna jak paw ;) 

 

Po co ten cały wstęp? 

Chcę pokazać Ci, że ja też zmagam się z ograniczonym czasem, który na dodatek na własne życzenie sama sobie ograniczam. Jednak pierwszy krok, jaki możesz wykonać, to nabycie świadomości tego, na co poświęcasz swój czas. Wówczas możesz zastanowić się, co możesz zmienić… ;) 

Po pierwsze, dzień wcześniej zaplanuj sobie dzień. Zaplanuj sobie czas na zjadacze czasu, jeśli jest to coś, bez czego absolutnie nie możesz żyć. Ale niech będzie to świadomie zaplanowany czas. W ten sam sposób zaplanuj sobie czas na naukę języka. Jeśli wiesz, że czeka Cię wizyta u fryzjera, zakupy (=kolejki do kas!!!) lub jakiegolwiek inne zadania, w czasie których znajdziesz 10 minut wolnego czasu, zaplanuj sobie te 10 minut na naukę.

A pod koniec dnia, zanim będziesz planować kolejny dzień, przypomnij sobie czego się dzisiaj nauczyłeś podczas tych 10 minut, o czym się dowiedziałeś… uśmiechnij się do siebie szeroko :) i planuj dalej!

Wiesz jaki jest mój cel? Żeby te 10 minut dziennie stało się Twoim nawykiem. Takim, jak codzienne mycie zębów! Żeby stało się to Twoim nawykiem, musisz zacisnąć zęby i nawet jeśli bardzo Ci się nie będzie chciało, podejmij wyzwanie i przez np. 21 dni codziennie poświęcaj te 10 minutek na język.

Po trzech tygodniach nie przestawaj, wyznacz sobie kolejne 21 dni. A potem… wejdzie Ci to w nawyk. W szczególności kiedy zaczniesz dostrzegać faktyczne korzyści płynące z regularnej nauki.

10 minut. To przecież tak niewiele… Oczywiście, że są dni, w które możesz i chcesz poświęcić więcej czasu na naukę. GENIALNIE!

Jednak te 10 minut niech będzie Twoim absolutnym minimum. 




Z językiem jest tak, że nawet jak się go opanuje w stopniu satysfakcjonującym, trzeba stale mieć z nim kontakt. Bo inaczej bardzo szybko zapomnisz jak się go używa… 

Okej.

A teraz zasadnicza sprawa. Co można zrobić w ciągu tak krótkiego czasu jak 10 minut???

  1. Opcja, która sprawdza się zawsze, kiedy kompletnie nie masz czasu, a która naprawdę daje efekty: włącz sobie kanał TV po angielsku i niech sobie leci w tle. Może to być audycja radiowa, podcast, filmik z youtube (po angielsku ma się rozumieć). Po prostu. I tyle. A Ty możesz nawet nie zwracać uwagi. Zaufaj mi, świadomie nie masz pojęcia kto i o czym mówi, ale Twoja podświadomość rejestruje dźwięk, melodię języka, intonację, zdania… 
     
  2. Słówka. Możesz przez 10 minut nauczyć się słówek. Nie mam tu na myśli pojedynczych słówek, wyrwanych z kontekstu, przetłumaczonych na język ojczysty. Możesz nauczyć się nawet jednego słówka, ale tak, żebyś potrafił znaczenie tego słówka wytłumaczyć komuś w języku, którego się uczysz. Żebyś wiedział jak je poprawnie wymówić. Żebyś potrafił podać przykładowe zdanie (kontekst), w jakim ono występuje. A najlepiej żebyś nauczył się całego zwrotu ze słówkiem. Niby nic, no bo jak to, jedno słówko tylko!? Ale czasem nie mamy możliwości dłuższej nauki. A to lepsze niż NIC. Poza tym dzięki takiej nauce, słówko ma większą szansę wejść do Twojej pamięci długotrwałej. Jeśli dodatkowo będziesz o nim myśleć cały dzień, wyobrażać sobie sytuacje, w jakich go użyjesz, a im więcej emocji te sytuacje będą zawierać, tym lepiej je zapamiętasz. Jeśli nie wiesz od czego zacząć, ja Ci powiem :) Od Wyzwań Językowych! :) np. mojego ulubionego #USAchallenge albo konkretnie od najnowszego wyzwania, które ruszyło 19.10.2015: 7 Dni Z Angielskimi Piosenkami!
     
  3. Powtórka. Możesz zrobić sobie powtórkę tego, co już się nauczyłeś. Możesz powtarzać sobie jedno zdanie, jedno wyrażenie: najlepiej na głos, jeśli nie możesz, to w myślach. Możesz ułożyć krótką historyjkę np. z pięciu opanowanych już słówek/zwrotów, zapisać ją, a potem opowiedzieć na głos. 
     
  4. Aktywne słuchanie. Możesz odsłuchać fragment nagrania/podcastu (tutaj znajdziesz kilka ciekawych stron) i wypisać sobie jeden zwrot, który Cię zaciekawi, po czym przez cały dzień możesz o nim myśleć, powtarzać go w myślach.
     
  5. Aplikacje mobilne. Jedną z nich jest darmowe Duolingo. Wchodzisz, uczysz się w 10 minut, a w praktyce tak się wkręcasz, że zostajesz na dłużej :) Aplikację polecam osobom początkującym i średniozaawansowanym, które chcą przypomnieć sobie i poukładać w głowie to, czego się nauczyły.
     
  6. Czytanie. Możesz przeczytać krótki artykuł po angielsku :) i zapamiętać jeden zwrot.
     
  7. Pisanie. Możesz napisać kilka krótkich zdań o swoim dniu (jeśli robisz to wieczorem), napisz co robiłeś, jak spędziłeś dzień. Wykorzystaj maksymalnie to, co już znasz. Jeśli rano, możesz zrobić listę swoich celów na danych dzień. Możesz także stworzyć listę zakupów.
     
  8. Vagaru. Idź na Vagaru i tam wszystko znajdziesz podane na tacy... :)


Na razie tyle wystaczy :) Jeden pomysł na jeden dzień tygodnia :) Dzięki czemu codziennie masz mieć kontakt z angielskim… żadnych wymówek od dzisiaj!

Jeśli chcesz jeszcze więcej subskrybuj koniecznie newsletter (kliknij, aby się zapisać), dzięki któremu nie tylko dowiesz się jak skutecznie się uczyć, ale też jak iść odważnie przez życie i realizować swoje cele.

Daj znać, które z pomysłów chcesz wykorzystać lub też już wykorzystujesz :) 

Dobrego dnia!


 

Aggie
logo Script logo