Tracisz motywację do nauki?

Miałam napisać o tym już dawno. Do szybszego działania zainspirowała mnie Martyna, która napisała do mnie, że co prawda podobają się jej wyzwania, jednak nie potrafi wytrwać do końca 30 dni, ponieważ gdzieś po drodze gubi motywację. 


Chciałam wiedzieć więcej. Co konkretnie powoduje, że traci motywację z czasem? Jej odpowiedź nie zaskoczyła mnie. Myślę, że wiele osób ma podobny problem. Ja sama się z tym zmagałam. Oto fragment jej wiadomości:
 

(…) czytając kolejny artykuł po angielsku skupiam się na zbyt dużej liczbie nowych słów/zwrotów. W każdym tekście oprócz wyboldowanych słów znajduję również inne, których nie znam. W słowniku, na forum, w komentarzach znajduje idiomy, phrasal verbs i ciekawe zdania z użyciem tych słów. Staram się je wypisać, bo uważam, że są dla mnie ważne i tak liczba nowo poznanych wyrażeń się zwiększa. Przez kilka pierwszych dni wyzwania jestem w stanie powtórzyć wszystkie słówka od początku, ale np. po tygodniu, gdy tych słów, zwrotów itp. jest już bardzo dużo, mam wtedy problem, nie widzę postępu w mojej nauce i motywacja znika. Po prostu nie potrafię wybrać tych najważniejszych w tym momencie, bo wydaje mi się, że wszystkie są ważne. (…)

 

Brzmi znajomo?

Żeby pozbyć się tego męczącego i demotywującego problemu, musisz dokonać małej (lub trochę większej) rewolucji w swoim sposobie myślenia. To jest pierwszy krok do tego, aby świadomie uczyć się, aby wreszcie odczuwać i widzieć realne efekty nauki i cieszyć się nimi. Wierz mi, to jest możliwe.

Bez tego kroku nie ruszysz dalej, będziesz stale tkwić w jednym miejscu. 

Aktualnie wydaje Ci się, że każde słówko z artykułu, książki, wpisu z bloga, przykłady zdań ze słownika są bardzo ważne i należy je opanować, żeby czasem nie umknęły. To jednak szybko prowadzi do sytuacji, w której, tak jak Martyna, ilość zwrotów i słówek zaczyna Cię przytłaczać, więc co robisz? Odpuszczasz. Denerwujesz się na siebie, bo nie jesteś w stanie opanować wszystkiego, a z drugiej strony za szybko odpuszczasz, a przecież chcesz się uczyć.

Błędne koło.

 

Pomyśl inaczej niż dotychczas. Odwrotnie. Skoro taki sposób myślenia nie prowadzi do efektów, a tworzy niepotrzebne napięcie i brak efektów, to nie zmieniając go, nie zmienimy również efektów naszej nauki, bo nadal ich nie będzie.


Po pierwsze zrelaksuj się. Nauka języka jest częściowo wchodzeniem do innego świata, poznawaniem go, odkrywaniem. Ciesz się tym :)




Przeanalizuj sposób, w jaki uczysz się słówek. Czy masz swoje ulubione i sprawdzone techniki? Jeśli nie, koniecznie znajdź swój skuteczny sposób nauki słówek. Pamiętaj o pełnym zaangażowaniu podczas nauki. Nie wystarczy ciche powtarzanie słówek w głowie. Wykorzystuj obie półkule swoje mózgu, bo one świetnie się uzupełniają. Twórz bogate, śmieszne, czasem niedorzeczne skojarzenia ze słówkami i zwrotami. Baw się nimi.

Pamiętaj, że 10 minut świadomej nauki dziennie jest lepsze niż 3h jednego dnia w tygodniu. 

To, co naprawdę się liczy to REGULARNOŚĆ i ŚWIADOMOŚĆ. Niech nauka będzie Twoim nawykiem, takim jak mycie zębów codziennie!
 

I tu najważniejsze: załóż sobie, że dziennie nauczysz się minimum jednego słówka/zwrotu. Tylko jednego. 


Ale poczekaj, na pewno jesteś ambitny i ambitna, i pewno myślisz.. „Co ty gadasz, to za mało! W życiu się nie nauczę języka w takim tempie!”.

Są dni, kiedy możesz efektywnie nauczyć się dziesięciu słówek. I świetnie. Korzystaj, ucz się w pełni świadomie, powtarzaj. Ale są dni, kiedy po prostu nie masz czasu na taką ilość. A 5 minut w ciągu dnia na jedno słówko/zwrot/zdanie zawsze się znajdzie. Wystarczy, że przez cały dzień będziesz powtarzać to jedno słówko. Jeśli od razu wyznaczysz sobie bardzo trudne zadanie, może być Ci trudno wytrwać w regularnej nauce każdego dnia, bo zwyczajnie braknie Ci czasu.

Czasem wystarczy, że odpuścisz nowe, a poświęcisz 5 pełnych minut z zegarkiem w ręku na świadome powtarzanie i bawienie się słówkami, które już znasz. 

Próbuj nowych technik, wyobrażaj sobie sytuacje, w których tego słówka używasz. Napisz liścik, nagraj się. 

Specjalnie dla Ciebie przygotowałam 40 sposobów skutecznego uczenia się słówek i mam nadzieję, że aktywnie z nich korzystasz. A jeśli nie, to już dzisiaj zaczniesz :) 

Wyzwanie #USAchallenge było do tej pory dosyć trudne. Pojawiało się często bardzo dużo nowych słówek w ciągu jednego dnia. Jednak zawsze podawałam to jedno słówko dnia i chciałabym, żebyś na nim się koncentrował i koncentrowała. Inne słówka nie uciekną :) Zawsze możesz artykuł dnia rozłożyć sobie na 7 dni. Możesz nawet na 30 dni. Jedno wyzwanie może trwać tyle, ile potrzebujesz. Bez pośpiechu!

Liczy się REGULARNOŚĆ i ŚWIADOMOŚĆ nauki. JAKOŚĆ, a nie ilość słówek do nauczenia... Tylko dzięki temu będziesz mówić pewnie i płynnie, bo będziesz znać słowa i zwroty na wylot. Celem jest nauka słówek w aktywnym użyciu, w mowie i na piśmie, pamiętaj o tym. 

To jak, wprowadzasz rewolucję w swoim życiu? :) Uczysz się języka w nowy sposób, inny niż dotychczas?

Daj mi znać w komentarzu :) I czekam na info o Twoich efektach, bo wiem, że ucząc się w ten sposób efekty Cię zaskoczą... 

Aggie

logo Script logo